SalveNET

Home / Przeczytaj  / Prezentacja Orędzia Papieża Franciszka na XXX Światowy Dzień Chorego – bp Romuald Kamiński

Prezentacja Orędzia Papieża Franciszka na XXX Światowy Dzień Chorego – bp Romuald Kamiński

„Tegoroczne orędzie oparte jest na fundamencie miłosierdzia, a w praktyce ma to się przełożyć na to, abyśmy, mając w sobie tę dozę miłosierdzia, towarzyszyli ludziom cierpiącym” – mówił bp Romuald Kamiński, przewodniczący Zespołu KEP ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia, podczas konferencji prasowej w Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie-Międzylesiu przed XXX Światowym Dniem Chorego.

 

Bądźcie miłosierni, jak Ojciec Wasz jest miłosierny

 

„Orędzie Ojca Świętego jest skierowane do nas po raz trzydziesty – rozpoczął bp Romuald Kamiński. – To wprawdzie nie jubileusz, ale taka okrągła rocznica i za każdym razem papież, kierując to orędzie, skupia się na jakimś, powiedziałbym, wyjątkowym sensie. Najpierw w tym orędziu odnosi się do tej inicjatywy, którą zapoczątkował święty Jan Paweł II, któremu bardzo na sercu leżało to, żeby świat medyczny i wszystkich decydentów, którzy w jakiś sposób mają pieczę nad służbą zdrowia, przekonać do tego, że sprawa człowieka chorego, cierpiącego jest ogromnie ważna. Co roku te orędzia mają, jak wspomniałem, swój taki charakterystyczny rys. Tegoroczne orędzie oparte jest na fundamencie miłosierdzia: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny”. W praktyce ma to się przełożyć na to, żebyśmy, mając w sobie tę dozę miłosierdzia, towarzyszyli ludziom cierpiącym właśnie z taką z taką siłą miłosierdzia, którą czerpiemy od Ojca. Słyszymy, na co zwraca uwagę Ojciec Święty w całym orędziu. To jest, po pierwsze, potrzeba bliskości w ogóle. W nauczaniu Ojca Świętego jest wiele miejsca poświęconego potrzebie tej bliskości. Dalej jest przedstawiony ten obraz, gdzie źródło miłosierdzia znajduje się w konkretnym miejscu. To Ojciec jest tym fundamentem”.

 

Czym jest miłosierdzie?

 

„Miłosierdzie to nie jest jakaś taka czułość bez pokrycia. Ojciec Święty pięknie mówi w dzisiejszym orędziu, że to jest ojcostwo i macierzyństwo w jednym. Tam jest siła: siła ojca i czułość matki. Myślę, że my to rozumiemy i doceniamy taką postawę, która jest potrzebna, dlatego że towarzyszenie osobie chorej wymaga z jednej strony i bardzo nieraz zdecydowanych postaw, a z drugiej strony ogromnej delikatności i czułości. Potem Ojciec Święty idzie krok dalej i pokazuje nam Pana Jezusa, który przychodzi, aby głosić Ewangelię. Ale to jest ciekawe i Ojciec Święty w tym orędziu bardzo mocno to podkreśla, że zaraz po tym wielkim zadaniu głoszenia Ewangelii najwięcej swego wysiłku i czasu trzeba poświęcać chorym. Co to znaczy? Jak to rozumieć? Otóż jeden z myślicieli, Ojciec Święty nie podaje nazwiska tego myśliciela, możemy się domyślać tylko, powiada, że każda choroba, każdy ból sprawia, że człowiek zamyka się w sobie, jakby oddala się od środowiska, oddala się od drugiego człowieka. I właśnie. Potrzeba takiej postawy, która wynika właśnie z pielęgnowania w sobie daru miłosierdzia. Żeby, po pierwsze, do tego jakby potrąconego przez cierpienie, przez chorobę brata dotrzeć, a potem go z powrotem odzyskać. Dlaczego te sprawy chorych są tak tak blisko. Tak wysoko są w tej hierarchii potrzeb, ponieważ wiemy, że to dotyczy nas wszystkich. My wszyscy w czasie swego życia mamy bowiem doświadczenie związane z cierpieniem i z chorobą”.

 

Pan Jezus uczy nas miłosierdzia

 

„Z takim, powiedziałbym, uczuciem bezradności i czci rozumiemy, dlaczego Pan Jezus tyle miejsca w swojej posłudze tutaj na ziemi poświęcił chorym i opiece nad chorymi. Ojciec Święty nawiązuje także do dokonań medycyny w dzisiejszym świecie i jest taki piękny casus, kiedy dziękuje tym wszystkim, którzy są misjonarzami w krajach ubogich. I to właśnie dzięki organizacji pracy tych misjonarzy tam, w tych biednych rejonach naszego świata, może także funkcjonować medycyna i też człowiek tam tak bardzo zmarginalizowany może również cieszyć się opieką. Wszystkie te elementy, które występują w orędziu, mają szczególny sens na obecny czas. Tak bardzo zachęcają do tego, żebyśmy mieli w sobie taką ogromną wrażliwość i potrzebę bycia przy chorych. Wspomnę raz jeszcze o tej bliskości, na którą przy różnych okazjach zwraca uwagę Ojciec Święty. To jest dzisiaj ważne w świecie, kiedy w zasadzie każdy zajmuje się sobą. Taka jest filozofia dzisiejszego świata, że sami dla siebie jesteśmy jak bóstwa. Dlatego zwrócenie uwagi na to że jednak, zobaczmy, obok nas na tej drodze przez życie idzie drugi człowiek i ma problemy oraz swoje potrzeby jest tak istotne”.

 

Zobacz więcej: