SalveNET

Home / Przeczytaj  / Blaski i cienie motywacji

Blaski i cienie motywacji

Marta Borządek

 

Czy miałeś kiedyś w życiu sytuację, w której bardzo potrzebowałeś solidnej motywacji, aby dokończyć jakąś rzecz? No właśnie. Przypomnij sobie ten moment.

 

Może chodziło o naukę do ważnego egzaminu czy oddanie równie istotnego projektu w pracy, a może był to zupełnie inny zakres obowiązków do wypełnienia. Tak czy inaczej takie sytuacje w życiu się zdarzają. Nie zawsze mamy ochotę zrobić to, co w tym momencie powinniśmy. W sumie to właśnie na tym polega życie. Nie ma nic złego w tym, że niektóre czynności przychodzą nam z pewnym oporem, ale istnieje warunek – zostaną one przez nas wykonane, a nie puszczone w niepamięć. W tym właśnie momencie przychodzi do nas z pomocą odpowiednia MOTYWACJA.

Zacznijmy od tego, czym właściwie jest motywacja. Motywacja to stan gotowości do podjęcia pewnego działania. W uzyskaniu wspomnianego wcześniej stanu pomagają nam różne „motywatory”, czyli dochodzące do nas bodźce, które są czynnikami zewnętrznymi lub wewnętrznymi i napędzają nas do pożądanego działania. Rodzajów takich bodźców jest wiele, ponieważ do każdego z nas trafia coś innego. Jednym wystarczy dobre słowo od osoby, którą darzy się szczególnym szacunkiem, dla innych motywacją będzie odpowiednia nagroda, którą otrzymają za wykonaną czynność. Jednak co jest prawdziwą motywacją, a co wyłącznie mitem?

 

Ostatnio rozmawiałam z grupą moich znajomych ze studiów właśnie o tym, co ich najbardziej motywuje do nauki. Temat okazał się bardzo trafiony, ponieważ zbliżająca się sesja odbierała jakąkolwiek chęć do zabrania się za pracę. Mimo niesprzyjających warunków poczucie obowiązku i chęć pozostania na studiach kolejny semestr okazały się odpowiednim motorem do działania. Nie raz słyszałam czy czytałam gdzieś w internecie zdanie, że presja czasu nie powinna być dobrą motywacją. Według autorów tego stwierdzenia powoduje to niepotrzebny stres a przez to gorsze samopoczucie. Czy jest to prawda? Stres i brak czasu nie zawsze działają na naszą korzyść, jednak postawienie pewnych terminów i nuta adrenaliny okazać się może niezastąpioną motywacją do działania. Oczywiście zbyt częste zwlekanie i czekanie do ostatniego momentu wykonania dawno zleconej czynności, nie jest niczym dobrym, jednak zaradzić temu może odpowiedni plan dnia, w którym planujący może przewidzieć czas na wykonanie konkretnych punktów programu.

 

Innym czynnikiem, który może się stać motywacją, jest nagroda za wykonanie danej czynności. Na myśl od razu nasuwa się behawioralna koncepcja świata, w której nasze pozytywne działania wzmacniane są poprzez nagrodę. Taką nagrodą dla studentów może być na przykład przerwa międzysemestralna i odpoczynek od nauki, który się z tym wiąże. Dla osób już pracujących tę samą funkcję może spełniać podwyżka za dobrze wykonane zadanie lub otrzymana premia. Czy jest to jednak dobra motywacja? Z pozoru tak, ale zastanówmy się nad tym głębiej. Taki model trzyma nas w przekonaniu, że za każdą wykonaną pracę należy nam się jakaś nagroda. Bardzo łatwo jest wtedy zapomnieć o bezinteresownym działaniu, w którym motywacją powinna być po prostu chęć zrobienia czegoś po chrześcijańsku, czyli najlepiej jak się tylko potrafi. No właśnie. Przechodzimy tu do tematu wewnętrznych motywacji.

 

Myślę, że jednym z najlepszych motorów napędzających do działania są własne postanowienia i po prostu obranie przez nas odpowiedniego celu. To taka trochę umowa z samym sobą, której celem jest odniesienie wewnętrznego sukcesu. Nie stajemy się przez to uzależnieni od zewnętrznych czynników takich jak nagrody czy presja czasu, a jedynie od własnych, narzuconych sobie ambicji. Warto ćwiczyć w sobie postawę bycia panem dla samego siebie. Dzięki temu nasze motywację do działania będą niezależne, ponieważ to my sami sobie narzucamy tempo działania.

 

Warto jednak pamiętać, że każdy z nas jest zupełnie inny i każdy potrzebuje zupełnie innego popchnięcia do działania. Są osoby, którym potrzebne jest silne wzmocnienie nagrodą i tacy, którzy potrzebują presji czasu. Każda motywacja jest w pewien sposób dobra, jednak to, co najważniejsze to to, aby była ona skuteczna i pchała do działania. Czyż nie taki był cel?