SalveNET

Home / Bez kategorii  / „Bez modlitwy być może nigdy bym się nie wygrzebał z kłopotów” — rozmowa z Rafałem Ziemkiewiczem

„Bez modlitwy być może nigdy bym się nie wygrzebał z kłopotów” — rozmowa z Rafałem Ziemkiewiczem

Rafał Ziemkiewicz — publicysta, dziennikarz, laureat Nagrody Kisiela, a przede wszystkim, jak sam podkreśla, szczęśliwy mąż i ojciec — gościł w kolejnym odcinku cyklu Rozmowy w ogrodzie Ewy.
Wiara jako zmysł, nie kalkulacja
Ziemkiewicz wyznał, że nigdy nie miał wątpliwości co do istnienia Boga — nawet w najtrudniejszych momentach życia. Wiarę traktuje nie jako wynik intelektualnych rozważań, lecz jako coś bliższego zmysłowi: „Po prostu czuję jego obecność w moim życiu”. Nawiązując do filozofa Johna Greya, przyznał, że sacrum wymyka się racjonalnemu poznaniu — ani nauka nie może udowodnić istnienia Boga, ani Jego nieistnienia. I właśnie na tym polega istota wiary.
W modlitwie, jak mówi, nie prosi — głównie dziękuje. Wzorzec dała mu salezjańska modlitwa przekazana przez ojca: dziękować za każdy dzień, prosić o wybaczenie tego, co się nie udało, i ufać, że dobro zostanie zapamiętane.
Ojciec — człowiek ukryty za historią
Jeden z najbardziej poruszających wątków rozmowy dotyczy ojca Ziemkiewicza. Dopiero po jego śmierci publicysta dowiedział się, że jako 15-latek w Czerwińsku ojciec należał do Armii Krajowej, skąd wykradał amunicję Niemcom i przekazywał ją do Puszczy Kampinoskiej. Złożył przysięgę jak dorosły żołnierz. Nigdy o tym nie mówił synowi.
Tata Ziemkiewicza został wyrzucony z lotnictwa za noszenie krzyżyka na szyi — co ocaliło mu życie: nikt z jego eskadry poza nim nie przeżył. „Bogu dzięki” — podsumowuje to publicysta bez cienia ironii, widząc w tym działanie Bożej Opatrzności.
Małżeństwo z recyklingu i Boże Miłosierdzie
Ziemkiewicz otwarcie mówi o swoim pierwszym, nieudanym małżeństwie i o tym, że on i jego obecna żona — oboje z poprzednimi ślubami kościelnymi — są od prawie ćwierć wieku razem, mając dwie dorosłe córki. Nie domaga się specjalnych przywilejów od Kościoła, ale ufa, że w ostatecznym rozrachunku ważyć będzie dobro, które wspólnie zbudowali.
Spotkanie z żoną tłumaczy sobie metafizycznie — wierzy, że pomógł mu w tym ojciec wstawiający się za nim z tamtego świata. „Być może bez jakiejś pomocy idącej z modlitwy rodziców, zwłaszcza taty, być może bym się nie wygrzebał z kłopotów, które w życiu miałem”.
Zachód, antypedagogika i cywilizacja w kryzysie
Ziemkiewicz nie szczędzi słów krytyki wobec kierunku, w jakim zmierza zachodnia kultura. Opierając się m.in. na książce Jonathana Haidta Rozpieszczony umysł, opisuje trzy filary „antypedagogiki”: wyeliminowanie dyskomfortu i wysiłku z wychowania, zastąpienie refleksji ślepym zaufaniem do emocji oraz przeniesienie wszelkiego zła na „innych” — zamiast pracy nad sobą.
Efekt? Pokolenie młodych ludzi pozbawionych sensu życia, masowo korzystających z terapii i antydepresantów, z dramatycznie rosnącą liczbą prób samobójczych. „Nikt nie dyskutował, czy żyć, czy nie żyć. A oni takie właściwie… ta pseudo pedagogika wychowała pokolenie straszliwie nieszczęśliwych ludzi”.
Polska — kryzys jako szansa
Na koniec Ziemkiewicz wyraził życzenie dla Polaków: mądrych elit i mądrych rządów, które przeprowadzą kraj przez obecne przesilenie cywilizacyjne. Jest jednak optymistą — wierzy, że Polska ma przed sobą wielką szansę. I że kryzysy to właśnie momenty, w których coś naprawdę może się zmienić.
 
Chcesz usłyszeć tę rozmowę w całości — wraz z historią o areszcie deportacyjnym w Wielkiej Brytanii, refleksjami o ojcostwie i wyjątkową anegdotą o empatii tłumaczonej przez pierwszoklasistkę?
Obejrzyj pełny odcinek na kanale YouTube Salve NET! 🎬
👉 Subskrybuj kanał i włącz powiadomienia, aby nie przegapić kolejnych Rozmów w ogrodzie Ewy.