
Zalały mnie łzy. Jak Bóg odnalazł Milenę w Ameryce
Milena wyjechała do USA z marzeniem o „kolorowym świecie”. Dobrze mówiła po angielsku, wierzyła, że właśnie tam ułoży życie. Ułożyła – choć nie tak, jak planowała. Rozstanie, samotne macierzyństwo, intensywna praca w restauracji w kasynie, ciągła gonitwa. I oddalanie się od Boga, który jeszcze w




